Codzienność

Kółko graniaste po Islandii kanciaste

Kółko graniaste po Islandii kanciaste.

Jak we wszystkich przygodach następuje moment powrotu. Tak też jest dziś- godzina 22:46 czasu Islandzkiego, węgierski przewoźnik o fiołkowej barwie, a my w nim. Dlaczego używam liczby mnogiej? Otóż wybrałam się z Grażyną na wywczas dookoła Islandii sportowym 4×4.

Zdjęcia autorskie: marchewkowe_pole

Yaris pożyczone od zaprzyjaźnionego już Dawida, sprawiła się fenomenalnie nie krzywdząc ani nas ani naszych portfeli… A co do tych ostatnich, i tak wróciłyśmy totalnie spłukane, ale za to uświadomione potęgą natury, jej wielkością i mądrością działania. W tej opowieści to ona gra główna rolę- my jedynie relacjonujemy napotkane okazy niczym bloggerki nowe kolekcje na pokazie Zienia. Chyba nie muszę więcej pisać, bo zdjęcia znacznie lepiej wskażą na niejednokrotny brak tchu i podjęte zachwyty z wyrzutami law serotoniny! Jakby nie było, trochę liczb o poranku się przyda: jeden kierowca i jeden nawigator. Do tego zespoły i prywatni wokaliści z list polskich przebojów- gdyby 30ton jeszcze działało w TVP na topie listy znalazłby się mistrz nuty Sławomir. 

Zdjęcia autorskie: marchewkowe_pole
Zdjęcia autorskie: marchewkowe_pole

Siedmiobiegowy nowy Yaris ukończył 2000 km w stanie nienaruszonym, nie biorąc pod uwagę ran pośród kaleczonych piosenek oraz ryzyka we mgle i nad przepaścią. Niezliczone gatunki ptactwa wraz ze zmieniającą się pogodą średnio co 10 min i 20 km. 

Zdjęcia autorskie: marchewkowe_pole
Zdjęcia autorskie: marchewkowe_pole

4 nowe przyjaźnie, tym samym kolejne domy do odwiedzenia w Liverpoolu, na Dominikanie oraz oczywisty wypad na interior Islandii- tym razem będzie zabawa z 4na4 w lecie i w namiotach. Dziesiątki wodospadów, rwących rzek i gorących źródeł. 1 czynny gejzer, 2 pola siarkowe, 3 lodowce, 2 lasy (dosłownie, teraz pójdzie suchar:  „- Co zrobić kiedy zgubi się w islandzkim lesie? – Wystarczy wstać. Ha.), 1 wyprawa statkiem, 3 gatunki waleni złapane profesjonalnym turystycznym okiem młodego naukowca i oczywiście nowe doświadczenia smakowe: doszła jagnięcina, rekin, renifer i jakieś ryby, których nazw ciężko było się nauczyć, więc uwierzcie na słowo.

..no i 1 mała sprzeczka, bo baby nie dokończyły makijażu i nie rozczesały włosów. 

Zdjęcia autorskie: marchewkowe_pole
Zdjęcia autorskie: marchewkowe_pole
Zdjęcia autorskie: marchewkowe_pole

Było cudownie. Wyspa warta wizyty w Providencie, odkładania do skarbony czy też szybkiego wywalenia dwóch pensji na raz. Przygotujcie dobrą dykcje, jeśli pojedziecie w roli pilota. Jeśli jednak wybierzecie rolę kierowcy- hmmm drogi warte mandatu 🙂 

Gosia dziękuję za Twoje wspaniałe towarzystwo, ból brzucha od śmiechu i cierpliwość w łapaniu ostrych zakrętów.

Dzień dobry Polsko, pora wstawać! <3

Autorka tekstu: marchewkowe_pole (Zuzanna Świrska), mój absolutny Mistrz i nowy człowiek na pokładzie Zachwyć Się, z czego jestem absolutnie dumna! 🙂 

Jeden Komentarz

  • Lidia Walicki

    No cóż! Jestescie niesamowite. Taka wyprawa tylko dla takich bab odważnych ja Wy. 😁😁
    Tak trzymać!!!!!!😙😙😙😙😙

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *